Strona główna  /  Ogród  /  Chryzantemy wieloletnie zimujące w gruncie – uprawa i pielęgnacja

Kolorowe chryzantemy wieloletnie w jesiennym ogrodzie, z kroplami rosy na płatkach, prezentujące efekt kwitnienia w gruncie.

Chryzantemy wieloletnie zimujące w gruncie – uprawa i pielęgnacja

Ogród

Jeśli chcesz, by chryzantemy zimujące w gruncie wracały co roku bez wykopywania, wybierz mrozoodporne odmiany drobno- i wielkokwiatowe, posadź je w słońcu i koniecznie osłoń w pierwszą zimę. Tak prowadzone byliny potrafią zdobić rabatę od końca lata aż do pierwszych mrozów, tworząc gęste, kolorowe kępy. Przy rozsądnym podlewaniu, nawożeniu i cięciu poradzą sobie nawet w mniej sprzyjających warunkach. W dalszej części znajdziesz konkretny plan uprawy krok po kroku, oparty na doświadczeniach ogrodników.

Jakie chryzantemy rzeczywiście zimują w gruncie?

Nie każda chryzantema, którą widzisz jesienią w doniczce, to roślina do ogrodu na lata. Typowe chryzantemy jesienne doniczkowe, sprzedawane masowo przed Wszystkimi Świętymi, traktuje się jak rośliny jednorazowe – są wcześnie pędzone i zwykle słabo znoszą mrozy. Prawdziwe bylinowe chryzantemy to rośliny z rodzaju Chrysanthemum, należące do rodziny astrowatych, które po dobrym ukorzenieniu wracają co sezon z karpy korzeniowej.

O zimowaniu decyduje przede wszystkim cecha opisywana jako mrozoodporne odmiany chryzantem. Takie rośliny potrafią znieść spadki temperatury poniżej zera, a przy lekkiej osłonie radzą sobie nawet w chłodniejszych regionach kraju. Zimujące odmiany kwitną długo – typowy okres kwitnienia chryzantem ogrodowych przypada od końca lipca do pierwszych mrozów, dzięki czemu wypełniają lukę po letnich bylinach.

Chryzantemy drobnokwiatowe

Chryzantemy drobnokwiatowe uchodzą za najpewniejsze w gruncie. Tworzą dziesiątki małych koszyczków, które dobrze znoszą deszcz i wiatr. Ich kwiaty mogą być pojedyncze, półpełne, pomponowe, czasem igiełkowate – dlatego łatwo dopasować je do stylu rabaty wiejskiej, naturalistycznej czy bardziej uporządkowanej.

Sprawdzonymi odmianami są między innymi chryzantema drobnokwiatowa 'Solar’ (ok. 40 cm wysokości, żółte kwiaty 5–7 cm, lipiec–październik), 'Rubra’ (około 50 cm, różowe koszyczki 6 cm, od końca września) czy 'Bella Gold’ (35 cm, złociste kwiaty 3–4 cm, bardzo zdrowa). Na niższych rabatach dobrze wypada też 'Monaco’ – tylko 30 cm wysokości, z ciemnoczerwonymi kwiatami – oraz 'Raja’ o żółtopomarańczowych koszyczkach do 4 cm.

Chryzantemy wielkokwiatowe

Chryzantemy wielkokwiatowe są bardziej wymagające, ale dają spektakularny efekt. Pojedynczy kwiat może mieć nawet 10–12 cm średnicy, często w formie kulistej lub anemonowej. Tego typu rośliny lepiej sadzić w miejscach osłoniętych od wiatru i zawsze dobrze zabezpieczać na zimę.

W ogrodach często spotyka się białą odmianę z koszyczkami do 12 cm, a także 'Madam’ (około 50 cm wysokości, jasnożółte kwiatostany 12 cm, wymagają czasem podpór) czy 'Madonna’, która może osiągać 1 m i kwitnie białymi kwiatami do 10 cm średnicy. Późna 'Escort Czerwona’ rozwija czerwone kwiaty 12 cm od połowy października aż do połowy listopada, gdy inne rośliny już dawno zamilkły.

Typ chryzantem Najczęstsza wysokość Charakter kwiatów i mrozoodporność
Drobnokwiatowe 30–50 cm Małe koszyczki, obfite kwitnienie, bardzo dobra mrozoodporność
Wielkokwiatowe 50–100 cm Duże kwiaty 8–12 cm, wymagają osłony i starannej pielęgnacji

Kiedy i gdzie sadzić chryzantemy wieloletnie?

Najbezpieczniejszy termin sadzenia wiosna kwiecień-maj wypada, gdy minie już ryzyko późnych przymrozków. Roślina ma wtedy całe lato na zbudowanie silnego systemu korzeniowego. Drugi dobry moment to termin sadzenia wczesna jesień – wrzesień, pod warunkiem że wybierasz odmiany znane z dobrej mrozoodporności.

Odmiany kupione tuż przed Wszystkimi Świętymi lepiej wkopić z donicą do gruntu i przykryć igliwiem, a dopiero wiosną – zwykle od drugiej połowy maja – przesadzić na stałe miejsce. Tak potraktowane rośliny często dają świetny materiał na sadzonki pędowe już w następnym sezonie.

Jakie stanowisko wybrać?

Zdrowe zimujące chryzantemy lubią stanowiska słoneczne ciepłe osłonięte. Minimum 6 godzin słońca dziennie daje zwarte kępy i bogate kwitnienie. W półcieniu poradzą sobie, ale będą wyciągały pędy i wytworzą mniej pąków, szczególnie u form wielkokwiatowych.

Podłoże powinno mieć charakter żyzna przepuszczalna ziemia obojętna. Do ciężkiej, gliniastej gleby warto dodać dodatek piasku lub żwiru, a przed sadzeniem wymieszać warstwę wierzchnią z kompostem albo dobrze przefermentowanym obornikiem. Rośliny źle znoszą zastój wody – gniją wtedy korzenie, a cała kępa zamiera już po jednej mokrej zimie.

Jak zachować prawidłowe odstępy?

Zagęszczone nasadzenia kuszą w pierwszym roku, bo rabata od razu wydaje się pełna. Z czasem prowadzi to do problemów – słabego kwitnienia i częstszych infekcji. Dla niższych odmian wystarczy rozstaw sadzenia 30-50 cm, dla wysokich wielkokwiatowych lepiej trzymać odległość sadzenia 50-100 cm.

Dołek powinien być nieco większy od bryły korzeniowej. Po posadzeniu ziemię dobrze ugnieć ręką, obficie podlej, a powierzchnię możesz ściółkować cienką warstwą kompostu – ograniczy parowanie i zachęci korzenie do rozrastania się w głąb.

Jak pielęgnować chryzantemy w sezonie?

Systematyczna, ale umiarowa pielęgnacja jest ważniejsza niż spektakularne „akcje ratunkowe” jesienią. Latem rośliny intensywnie rosną, a ich zapotrzebowanie na wodę i składniki pokarmowe zmienia się wraz z fazą rozwoju.

Podlewanie najlepiej prowadzić jako podlewanie poranne, kierując strumień wody bezpośrednio na ziemię. Mokre liście i łodygi podnoszą ryzyko chorób grzybowych przy zagęszczeniu, takich jak mączniak prawdziwy czy szara pleśń. W okresach suszy podawaj wodę rzadziej, ale w większej dawce, aby przesiąknęła głębiej.

Nawożenie dzieli się umownie na dwa etapy:

  • wczesną wiosną – nawożenie wiosną azot, które wspiera rozwój zielonej masy,
  • od połowy lata – nawożenie latem potas-fosfor, odpowiedzialne za zawiązywanie pąków i wybarwienie kwiatów.
  • w ciągu sezonu – uzupełnianie składników poprzez kompost czy biohumus jako łagodne, naturalne źródło pokarmu,
  • od momentu wybarwiania pąków – pełne zakaz nawożenia przy wybarwianiu pąków, by nie rozmiękczać tkanek.

Do codziennej pielęgnacji dochodzi jeszcze formowanie kęp. Uszczykiwanie wierzchołków pędów wykonuje się, gdy młode pędy osiągną 15–20 cm – usuwa się mniej więcej 5 cm wierzchołka. Zabieg powtarza się do połowy lipca, dzięki czemu roślina mocniej się krzewi i daje więcej kwiatów, zamiast kilku wysokich „drapaków”.

Uszczykiwanie zakończ najpóźniej w połowie lipca – każde późniejsze cięcie może opóźnić kwitnienie nawet o kilka tygodni.

Wysokie odmiany, w tym część wielkokwiatowych, warto od razu wyposażyć w podpory dla wysokich odmian. Wbij je do ziemi przed pełnym rozwojem kępy, by nie uszkodzić korzeni i łatwo podwiązać pędy w miarę ich wzrostu.

Jak przygotować chryzantemy do zimowania w gruncie?

Pierwsza zima po posadzeniu decyduje, czy roślina zostanie w ogrodzie na lata. Młode kępy mają jeszcze słabszy system korzeniowy, dlatego wymagają staranniejszego zabezpieczenia niż wieloletnie egzemplarze.

Po pierwszych przymrozkach pędy zasychają – wtedy wykonuje się cięcie pędów przy ziemi lub przycina je na 10–15 cm. Oba sposoby są stosowane; ważniejsze od samej wysokości jest to, by nad ziemią nie zostawiać długich, moknących resztek łodyg, które mogą stać się siedliskiem chorób.

Do ochrony warto wykorzystać przykrycie gałązkami drzew iglastych:

  • gałązki świerka tworzą lekką, przewiewną warstwę,
  • gałązki żywotnika dobrze osłaniają przed wiatrem,
  • jedlina – klasyczny „stroisz” – bardzo dobrze trzyma śnieg nad kępą,
  • choiny kanadyjskiej używa się tam, gdzie jest łatwo dostępna.

Takie okrywanie gałązkami iglastymi chroni szyjkę korzeniową, ale nie zasklepia całkowicie gleby, więc ogranicza choroby grzybowe ryzyko i gnicie roślin. Gęsty kopiec z mokrych liści, kory czy kompostu zatrzymuje zbyt dużo wilgoci przy pędach, dlatego sucha liście kora kompost jako złe okrycie sprawdzają się słabo w bezpośrednim kontakcie z rośliną.

Dla chryzantem zimujących w gruncie lepsza jest cienka, przewiewna osłona z igliwia niż szczelny, mokry kopiec z liści lub kory.

W chłodniejszych rejonach można dodać niski kopczyk ziemi 10-15 cm wokół karpy, a dopiero na nim ułożyć stroisz. Agrowłóknina przydaje się podczas bezśnieżnych zim – ważne, by materiał leżał luźno i pozwalał glebie oddychać. Wiosną okrycia trzeba usunąć w miarę szybko, tuż po ustąpieniu silniejszych mrozów, aby młode pędy nie zaparzyły się pod izolacją.

Jak rozmnażać i odmładzać chryzantemy zimujące?

Każda kępa po kilku latach gęstnieje, a środek zaczyna „łyśnieć”. To dobry moment na podział kęp. Zabieg najlepiej wypada wczesną wiosną, gdy tuż nad ziemią widać świeże przyrosty. Wykop całą karpę, podziel szpadlem lub nożem na kilka części i każdą z nich posadź w nowym miejscu, dbając o podlewanie przez pierwsze tygodnie.

Drugą metodą są sadzonki pędowe, pobierane od maja do lipca. Pęd długości około 10 cm, bez pąków kwiatowych, tnie się tuż pod węzłem, usuwa dolne liście i umieszcza w mieszance opisanej jako podłoże torf z piaskiem. Przy stałej wilgotności okres ukorzeniania sadzonek wynosi zwykle 2–3 tygodnie, po czym młode rośliny można wysadzać na zagony szkółkowe.

Ogrodnicy często zabezpieczają się też „na wszelki wypadek”: kawałek karpy każdej cennej odmiany ląduje w doniczce i trafia w zimie do piwnicy. Takie przechowywanie kłączy w piwnicy – chłodnej, ale bez mrozu – zmniejsza ryzyko utraty roślin po wyjątkowo ostrych zimach. W szklarni temperatura bywa bardziej zmienna, a wysoka wilgotność sprzyja chorobom, dlatego nie jest to najlepsze miejsce na zimowanie karp.

Jeśli kupujesz nowe rośliny, zwróć uwagę, czy mają paszport fitosanitarny. Ten dokument, wydawany pod nadzorem PIORIN, potwierdza zdrowotność materiału szkółkarskiego i zmniejsza ryzyko, że z nową chryzantemą przywędrują do ogrodu szkodniki lub choroby.

Przy dobrej selekcji odmian – na przykład takich jak 'Branbeach’, 'Clara Curtis’ czy 'Bronze Elegance’ z grupy chryzantemy koreańskie lub odpornych mieszańców chryzantemy ogrodowe mieszańcowe – oraz przy konsekwentnym cięciu, nawożeniu i okrywaniu, rabata z tymi bylinami będzie barwna od końca lata aż do pierwszych mrozów każdego roku.

MojOgrodniczy

Jesteśmy zespołem, który kocha domy, budownictwo i ogrody! Z pasją dzielimy się wiedzą, by każdy mógł w prosty sposób zrealizować swoje marzenia o pięknym domu i zielonym otoczeniu. U nas nawet skomplikowane tematy stają się łatwe i przystępne!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?